Adres: Polska Izba Przemysłu Chemicznego
ul. Śniadeckich 17
00-654 Warszawa
Zadzwoń: 790-340-010
Napisz: pawel.zawadzki@pipc.org.pl

Artykuł: Szkolenia zarządzania kryzysowego…

Styczeń 16, 2018

by admin Aktualności 0 comment

Szkolenia zarządzania kryzysowego kluczem do zrozumienia realnych zagrożeń

W sektorze chemicznym wśród zakładów zakwalifikowanych do kategorii zwiększonego lub dużego ryzyka wystąpienia poważnej awarii, pytanie o bezpieczeństwo winno być kluczowe na każdym szczeblu prowadzenia procesu. Nigdy nie ma bowiem pewności, czy za chwilę nie wydarzy się incydent, który swym rozmiarem nie stworzy realnych zagrożeń.

Dlatego tak istotna jest prewencja zapobiegania złym praktykom i zagrożeniom, jak również usuwanie ich potencjalnych przyczyn. W BESST Group uważamy, że wymaga to nie tylko szczegółowego zrozumienia zagrożeń związanych z konkretną operacją i przeprowadzenia dla niej analizy ryzyka, ale także odpowiedniego i skutecznego szkolenia pracowników w sytuacjach kryzysowych. Poprzez uczestnictwo w sesjach szkoleniowych i ćwiczeniach opartych na realistycznych scenariuszach uwzględniających radzenie sobie z konkretnymi zagrożeniami, pracownicy stają się bardziej świadomi samego niebezpieczeństwa i prawdopodobnych wydarzeń go inicjujących. W rezultacie stają się oni bardziej kompetentni i pewni siebie w sytuacjach wymagających sprawnego działania pod presją zagrożenia.
Nadal istnieje powszechne przekonanie, że sama obecność reżimu szkoleniowego w danej firmie jest w dużej mierze wystarczająca w eliminowaniu zagrożeń. Istotna jest jednak formuła i treść takich szkoleń.

Praktyka czyni nas mistrzami. Powielając regularnie te same błędy, nie jesteśmy w stanie ich wyeliminować w przyszłości. Nauka poprzez doświadczenia to nie tylko wiedza praktyczna, a ciągłe i stałe ćwiczenie i udoskonalanie. To także nauka na rzeczywistych przykładach czy doświadczeniach innych (miejmy nadzieję, że nie ograniczona do własnych). Dlatego tak istotne są profesjonalnie przygotowane i przeprowadzone szkolenia w prewencji niebezpiecznym zagrożeniom.
Przytoczę tutaj przykład firm zajmujących się wydobyciem ropy naftowej, wśród których przyjęto w każdą niedzielę organizować, niezależnie od lokalizacji, tzw. „fire drill” – ćwiczenia angażujące niekiedy całe kilkudziesięcioosobowe załogi mające za zadanie przeprowadzać możliwie realistyczne scenariusze. Wnioski z takich ćwiczeń służą następnie do wymiany spostrzeżeń między organizacjami.
Bazując na naszym doświadczeniu szkoleniowym na całym świecie w ponad 12 krajach mogę śmiało stwierdzić, że chociaż uniwersalne metodologie mają szerokie zastosowanie, powinny być jednak dostosowane do potrzeb konkretnych gałęzi przemysłu, reżimów prawnych i standardów szkoleniowych danej organizacji – bowiem nic co uniwersalne nie sprawdza się wszędzie. Dlatego tak istotne jest opracowanie dedykowanego konkretnie pod klienta i jego potrzeby programu szkoleniowego w zakresie reagowania kryzysowego, czego podstawą jest odpowiedni wybór scenariuszy odzwierciedlających realne zagrożenie w danym zakładzie pracy.
Każdy program szkolenia uwzględniający sytuacje kryzysowe powinien więc przyjmować podejście ,,blokowe” i opierać się na doświadczeniu innych podobnych podmiotów. Należy jednak zaznaczyć, że mija się z celem proponowanie ćwiczeń z udziałem wielu uczestników, chyba że każdy z nich zdobył podstawowy poziom kompetencji przed ich zaangażowaniem. Te elementy powinny być oparte na kompetencjach, podparte i podzielone na: szkolenia, praktyczne ćwiczenia i raz jeszcze ćwiczenia. Na przykład w odniesieniu do zakładowego zespołu straży pożarnej szkolenie powinno obejmować wprowadzenie różnego rodzaju sprzętu gaśniczego i pozostałych elementów ochrony przeciwpożarowej.

Po osiągnięciu odpowiedniego poziomu kompetencji można przeprowadzać kolejne ćwiczenia, w których zespół straży pożarnej ma do czynienia ze scenariuszem awaryjnym, gdzie oczekuje się od niego zidentyfikowania rodzaju problemu, wybrania i rozmieszczenia odpowiedniego sprzętu w realistycznych okolicznościach i w czasie rzeczywistym.
Po zrealizowaniu wyżej wymienionego programu szkoleniowego możliwe jest wdrożenie planu szkolenia w sytuacjach kryzysowych jako kontynuacji pierwszego (wstępnego) szkolenia. Tu zachodzi pytanie czy powinniśmy analizować poprzednie incydenty i tworzyć podobne, oparte na nich scenariusze, by utrwalić już nabyte doświadczenie? Niestety, historia pełna jest przykładów walki na podstawie „ostatniej bitwy”, czy szarży kawalerii przeciwko karabinom maszynowym. Brian Appleton podczas śledztwa nad tragedią platformy Piper Alpha – najtragiczniejszej katastrofy morskiej, która pochłonęła 167 istnień ludzkich, powiedział „Z doświadczenia wiemy, że okoliczności poważnego wypadku nigdy się nie powtarzają”. Wniosek taki wynika głównie z postępu w produkcji sprzętu, jak również z poziomu szkoleń i ogólnego wzrostu świadomości. Jednak rozwój i zmiany technologiczne nie są w stanie powstrzymać przed bardzo podobnym zagrożeniem, abstrahując już od samozadowolenia pracownika wynikającego z jego wieloletniego doświadczenia zawodowego”. Podobnych przykładów w historii światowych katastrof i zagrożeń jest niestety wiele.
W BESST Group uważamy, że najlepszym punktem wyjścia do opracowania skutecznego i realistycznego planu szkolenia w sytuacjach nagłych jest przegląd, analiza i konsolidacja głównych zagrożeń związanych z lokalizacją danego przedsiębiorstwa, wytycznymi z raportu bezpieczeństwa dla danej gałęzi przemysłu lub innych opracowań dla konkretnej instalacji. Skutki zagrożeń powinny być uszeregowane od największych do najmniejszych. Scenariusze szkoleniowe z zakresu reagowania w sytuacjach kryzysowych należy wówczas wykonywać z częstotliwością podobną do przewidywanego wystąpienia poważnych zagrożeń w oparciu o odpowiednie badania i analizę dotyczącą bezpieczeństwa. Na przykład, jeśli ryzyko pożaru ocenia się na 30%, wówczas 30% scenariuszy ćwiczeń powinno wiązać się z właśnie z tym typem zagrożenia.
Po ustaleniu prawdopodobnego typu zagrożenia w danym zakładzie (np. pożaru, wybuchu czy ataku terrorystycznego) oraz określenia możliwej częstotliwości jego występowania, opracowywany zostaje indywidualny cykl szkoleń na okres przykładowo pięciu lat. W przygotowaniu rzetelnego planu szkoleniowego uwzględnia się realne scenariusze wypadków i zagrożeń w oparciu m.in. o znajomość funkcjonujących w danym przedsiębiorstwie matrycy przyczynowo-skutkowych, schematów, planów instalacji oraz parametrów procesowych, lokalizację sprzętu ochrony przeciw pożarowej czy czujek gazo-pożarowych. Wszystkie te narzędzia są podstawą do tego, by ćwiczenia jakie będą wykonywać wybrani pracownicy odpowiadały rzeczywistym możliwym zagrożeniom z jakimi mogą się oni spotkać w codziennej pracy.
Wskazane jest by stosunek scenariuszy wyglądał następująco: jedna trzecia odzwierciedlała poważne zagrożenia, nad którymi mamy pełną kontrolę; kolejną część powinny stanowić scenariusze ze świadomie usuniętymi niektórymi kontrolami oraz ostatni etap to scenariusze, które uwzględniają teoretycznie możliwe do wystąpienia zagrożenia, które jeszcze się nie wydarzyły.
Podczas opracowywania scenariuszy wykorzystuje się różne środki kontrolne, bowiem ten sam scenariusz może mieć diametralnie różne rezultaty. Wszystko to może mieć istotny wpływ na wynik, skuteczność i w niektórych przypadkach na istotę ćwiczenia.
Powyższe spostrzeżenia wydają się z pozoru proste i łatwe do wdrożenia, ale niestety nie zawsze tak jest; przy ustalaniu programu szkoleniowego musimy zastanowić się, co może pójść nie tak i nie zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Wiele czynników może wpłynąć na obrany plan, głównie z powodu ludzkich niedoskonałości. Istnieje wiele dodatkowych elementów, które mogą zakłócić nasze ustalenia.
Najczęściej występujące to między innymi:
a) zmiana na stanowisku pracowniczym, która może stanowić poważne zagrożenie dla ciągłego i konsekwentnego zrozumienia głównych zagrożeń zgodnie z procedurami bezpieczeństwa. Z drugiej strony po upływie wielu lat wśród pracowników może pojawić się tendencja do wpadania w rutynę, bardziej lub mniej świadomym pomijaniem procedur bezpieczeństwa.
b) zmiana stosunku prawnego danej jednostki poprzez przejęcie zakładu przez nowego właściciela może skutkować nałożeniem nowych procedur, które w niewielkim tylko stopniu będą odpowiadały realnym zagrożeniom i procedurom bezpieczeństwa zgodnym z konkretną instalacją i gałęzią produkcji.
c) zatrudnienie na stanowisku konsultanta ds. reagowania w sytuacjach kryzysowych z niewielką lub ograniczoną rzeczywistą wiedzą na temat zagrożeń, który w swojej pracy opiera się na ogólnikowych założeniach. Są one bowiem łatwiejsze do zrozumienia i uruchomienia przy pominięciu uwzględnienia środków zapobiegawczych, łagodzących lub eliminujących główne zagrożenia.
Nasze doświadczenie i praktyka wskazują, że na stanowisku koordynatora reagowania kryzysowego powinna być jedna osoba zatrudniona na pełnym etacie (w zależności oczywiście od wielkości organizacji). Niemniej jednak to właśnie koordynatora ds. reagowania kryzysowego postrzegamy jako kluczową osobę w szeroko rozumianej polityce bezpieczeństwa danego przedsiębiorstwa. Osoba pełniąca tę rolę powinna:
a) odpowiadać za prawidłowe zrozumienie głównych zagrożeń związanych funkcjonowaniem zakładów zwiększonego oraz dużego ryzyka wystąpienia poważnej awarii, w tym środków zapobiegania, łagodzenia skutków i kontroli, które utrzymują zagrożenia na ,,dopuszczalnym” poziomie;
b) opracowywać lub zatwierdzać scenariusze ćwiczeń ratowniczych, z uwzględnieniem realnych zagrożeń;
c) posiadać wysoką znajomość zachodzących procesów w danym przedsiębiorstwie;
d) posiadać techniczne umiejętności oceny kompetencji technicznych każdego pracownika, odpowiedzialnego za reagowanie w sytuacjach kryzysowych i pomoc w prowadzeniu wszelkich działań związanych z reagowaniem w sytuacjach zagrożenia.
Podsumowując, artykuł ten został zatytułowany „Szkolenia zarządzania kryzysowego kluczem do zrozumienia realnych zagrożeń”, z drugiej strony jest jednak tak, że rozumienie poważnych zagrożeń zwiększa skuteczność szkolenia w sytuacjach kryzysowych, dlatego te dwie koncepcje powinny być synergiczne. Bazując na naszym doświadczeniu w zarządzaniu kryzysowym na lądzie i na morzu w różnych branżach na całym świecie wierzymy, że koncepcja ukierunkowanego programu szkoleniowego nie skutkuje „kolejnym szkoleniem”, ale skuteczniejszym szkoleniem i gdzie „mniej może może oznaczać więcej” i tym samym jest odpowiedzią na pytanie egzaminacyjne: jaką mam pewność, że za chwilę w moim miejscu pracy nie nastąpi poważny wypadek?
Powinniśmy być przygotowani…

David Charlton

Tłumaczenie i korekta : Wisława Borzyszkowska

O autorze:

David Charlton to doświadczony specjalista w zakresie zarządzania kryzysowego. Podczas 26 letniej służby w Royal Navy zajmował wiele renomowanych i odpowiedzialnych stanowisk włączając dowództwo na okrętach podwodnych napędzanych silnikami wysokoprężnymi i atomowymi. Od 1995 roku David opracowuje specjalistyczne szkolenia z zakresu działań w sytuacjach kryzysowych dedykowanych przedsiębiorstwom z branży chemicznej, petrochemicznej, wydobywczej, metalurgicznej, morskiej i transportowej na całym świecie.